Category Archives: Czekoladowe ciasta

Muffiny na soku brzoskwiniowym z borówkami i czekoladą

Historię tych muffin zaczęła pewna zabawa zorganizowana przez Członów Zielonogórskiej Grupy Fotograficznej. Należało wykonać fotografię, której tematem byłaby walizka. Ja moją postanowiłam napchać mffinkami i zrobić z niej romantyczny kosz piknikowy 😉

Pomysł na mufiny miałam w głowie od dawna ponieważ musiałam pozbyć się paru zalegających w mojej kuchni i kradnących cenną przestrzeń składników; słoika z kompotem z brzoskwiń, porozrzucanych w przedziwnych miejscach sreberek z resztkami różnych czekolad, miseczki borówek. Przepis podstawowy znalazłam tu ale moja modyfikacja w ostateczności nie ma z nią za wiele wspólnego 😉

Czas przygotowania- 45 min

Potrzebujesz

Składniki suche

  • 1,5 szklanki maki
  • 0,3 szklanki cukru
  • 1 łyżeczkę sody
  • 1 łyżeczkę proszku do pieczenia

Składniki mokre

  • 1/3 szklanki oleju
  • 2/3 szklanki kompotu z brzoskwiń
  • 1jajo
  • 1 żółtka

Do środka

  • borówki
  • połamane kawałki białej i czarnej czekolady 😉

Składniki sypkie wymieszaj. Składniki suche wymieszaj. Połącz suche składniki z mokrymi- dodaj borówki i czekoladę. Piecz w blaszce do muffin 30 min w 180 stopniach .

Smacznego 😉

This slideshow requires JavaScript.

Krówkowy przysmak

Kaloryczny i smakowity gotowy do pożarcia, polecany przez BaBkę Pożeraczkę którego powstanie zainicjowała Dupeczka 😉

Zapraszam do wspólnego eksperymentowania ;)\

Czas przygotowania- 30 min

Potrzebujesz;

  • 250 g solonych orzeszków
  • 12 krówek
  • 4 łyżki mleka
  • 1 gorzka czekolada- do polania

Orzeszki zmiel w melakserze. Krówki rozpuść w mleku.Wszystko połącz ze sobą w melakserze.  Masę przełóż do miseczki i dobrze ubij. Jak ostygnie podważ nożem i wyjmij. W kąpieli wodnej rozpuść czekoladę i polej nią swój krówkowy torcik 😉

This slideshow requires JavaScript.

Przepis bierze udział w akcji
Ciast(k)o ala Batonik

Czekoladowo- chałwowy sernik- Weekendowa cukiernia 2

 

Konieczność wykonania sernika dyktowało posiadanie w lodówce białego sera. Pieczywa jem mało więc zrobienie z niego smarowidła nie wchodziło w grę, z pierogami za dużo roboty a to sobota- trzeba wypocząć. Zakupiłam chałwę sezamową firm Odra, herbatniki, masło i do dzieła!!!

Potrzebujesz

  • 0,5 kostki białego sera,
  • 1 chałwa sezamowa firmy Odra (to nie jest reklama a wskazówki co do miary chałwy- nie pamiętam ile jest chałwy w opakowaniu a jak znajdziecie Odry to wszystko będzie jasne),
  • 1 gorzka czekolada roztopiona w kąpieli wodnej,
  • 3 łyżki śmietany,
  • 5 łyżek mleka,
  • 1 jajko,
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej,
  • 1 duża paczka herbatników,
  • 1 masło.

Do dzieła;!

Herbatniki mielimy w melakserze. Masło roztapiamy i dolewamy do zmelaksowanych herbatników. Łączymy i wykładamy nimi malutką tortownicę (spód i boki). Tortownica wcześniej musi być wyłożona folia aluminiową lub papierem do pieczenia. Tak przygotowany spód odkładamy na godzinę do lodówki.

Wszystkie składniki masy serowej (i to co czego nie zużyliśmy na spód) łączymy ze sobą. Ja mam takie sprytne urządzenie znanej na polskim rynku firmy, wyposażone w dwa norze które wszystko idealnie łączą, ale z powodzeniem można w tym celu użyć miksera.

Masę wylewamy do foremki z ciastkowym spodem. Sernik pieczemy 2 godziny w 180 stopniach nad blaszką z wodą (sernik kładziemy w piekarniku na kratkę a pod kratkę kładziemy blachę z zimną wodą). Plotka głosi, że pod koniec pieczenia trzeba ten typ sernika przykryć folią aluminiową bo się spiecze z wierzchu- mi się nigdy nic takiego nie zadziało! Plotka głosi że nie należny po pieczeniu wyciągać go piekarnika (ma 1 godzinę studzić się w zamkniętym piecu a 30 min przy uchylonych drzwiczkach). Raz tak zrobiłam i niczym się sernik nie odróżniał od tego gdy po prostu po wylączniu piekarnika pozostał do następnego dnia w środku, albo zwyczajnie został wyciągnięty na blat i tak stygł.

Popełniłam malutki błąd- dałam za mało śmietany i był nieco przesuszony- niestety nie uratowało go dodanie trochę mleka. Polecam więc dać dużo więcej śmietany 😉 Ja  posiadałam tyle ile dałama, ale Ty możesz się do pieczenia lepiej przygotować 😉

smacznej i słodkiej niedzieli życzę

 

Czekoladoweic ze sliwkami od Kasi

Do wspólnego pieczenia zaprosiła mnie Kasia. 

Do projektu „Pieczemy czekoladowca ze śliwkami, hej!” zgłosiło się sporo osób stąd zostaną one wszystkie wymienione na blogu Kasi;)

Ciasto pachnie pięknie i wygląda cudownie. Proporcje są przeznaczone na małą blaszkę keksuwkę co było wielkim błędem- mogłam proporcje podwoić!

W celu wykonania tego słodkiego ciasteczka potrzebujesz:

2/3 szklanki maki

2/3 szklanki cukru

2/3 szklanki mleka

1.5 tabliczki gorzkiej czekolady

2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 łyżki kakao

1 jajko

Wykonanie:

Masło, cukier, mleko, czekoladę łączymy podgrzewając na gazie (ja zrobiłam to w kąpieli wodnej początkowo zapominając o mleku- ciasto nie ucierpiało jednak gdy najpierw rozpuściłam cukier, masło i czekolady po czym dodałam mleko).

G czekoladowa masa ostygnie łączymy je z resztą składników. Wlewamy do keksuwki wyłożonej papierem do pieczenia. W ciasto ciskamy śliwki (bez pestek) – jak najwięcej!

Pieczemy w 180 stopniach do „suchego patyczka”.

Mój czekoladowiec się dość mocno porozpadał- nie zepsuło to jednak nic! Smakuje idealnie!

Smacznego piątku 😉

Nugatowo pomarańczowy placek BaBki

Ciasto inspirowane przepisem na czekoladowo-limonkowe ciasto bez mąki (https://pozeraczka.wordpress.com/2011/07/31/cekoladowo-limonkowe-ciasto-bez-maki-wysmienite/) okazało się być strzałem w 10! Jest idealnie orzechowe i aromatyczne! Palce lizać!

Potrzebujesz:

2 duże pomarańcze

1,5 tabliczki czekolady mlecznej z orzechami (moja była z laskowymi w kawałeczkach)

6 czubatych łyżek mąki orzechowej (zmielonych orzechów)

6 jaj

0,5 szklanki cukru

0,5 kostki masła

Czekoladę rozpuszczamy z masłem w kąpieli wodnej. Jajka ubijamy z cukrem do momentu aż cukru nie będzie czuć w masie. Dodajemy mąkę orzechową- mieszamy. Dodajemy ostudzone masło z czekoladą- miksujemy.

Z pomarańczy ocieramy skórkę i wyciskamy sok- resztę pożeramy XD. Skórkę razem z sokiem dodajemy do masy– miksujemy. Całość przelewamy do dużej tortownicy i pieczemy 40 min w 180 stopniach.

UWAGA! Zanim mi się nagrzał piekarnik orzechy w  cieście (te z czekolady) opadły na dno miski, co zauważyłam dopiero przelewając masę do formy i w niej musiałam mieszać ciasto jeszcze raz. Proponuję zanim wlejecie ciasto do blaszki zamieszać je od spodu 😉

Ta wersja ciasta bez mąki będzie chyba moją ulubioną!

Dodam tylko, że było to podziękowanie dla dziewczyn z pracy za śliczną urodzinową bransoletkę! Dziękuję Wam moje kochane!!!!

Ciasto z mikrofalówki

Dziś zwyczajnie zachciało mi się coś słodkiego więc je zrobiłam. Zazwyczaj jednak czynię ten wypiek gdy przychodzą do mnie znajomi z dziećmi, a ja akurat nie mam żadnej słodkości w domu (i w ogóle gdy przychodzi ktoś niezapowiedziany na kawę). Dzisiejszą wersję dość nieudana (kubek dobrałam zdecydowanie za mały i niemiłosiernie wypłyną) dodaję na życzenie durszlakowo-czatowej załogi =3

 

 

Aby zrobić ciasto w kubku z mikrofalówki potrzebujesz:

  • 4łyżki mąki
  • 4łyżki cukru pudru
  • 1 łyżkę kakao
  • 0,5 tabliczki rozpuszczonej czekolady
  • 1 jajko
  • 4 łyżki mleka (ja dziś dodałam wody i dało radę)
  • 3 łyżki oleju
  • 1 łyżeczką proszku do pieczenia
  • 1łyzka kandyzowanych skórek pomarańczy

Jak zawsze w moich przepisach nie jest to idealnie to co dziś dodałam do kupka. Nie jest to też przepis pierwotny, który gdzieś kiedyś znalazłam. Moje modyfikacje  uzależnione są od tego co akurat mam w domu. Jeśli nie ma kakao to rozpuszczam samą czekoladę- jakąkolwiek, z białą też jest ok. Jak nie ma oleju to rozpuszczam masło. Jak mam orzechy, dodaję orzechy. To ciasto to dobre pole do eksperymentowania!

Sposób przyżądzenia:

Wszystko ze sobą mieszamy. Wlewamy do kubka- takiego w którym zajmie ciasto 2/3 jego wysokości. Wstawiamy do mikrofalówki na 3 minuty.

Ciasto można wyciągnąć z kubka i wychodzi wtedy babeczka 😉 ja moje zdążyłam już nadjeść gdy padła prośba o przepis.

Kubek sponsoruje Piotr W. =^.^=

Smacznego łakomczuchy!

Cekoladowo- limonkowe ciasto bez mąki- WYŚMIENITE!

Ciasto to znalazłam za pośrednictwem właścicielki bloga a dupa rośnie (http://aduparosnie.bloog.pl/).

Chwaliłam się na facebooku, że piekę babkę cytrynową, a Dupcia napisała, że piecze eksperymentalne ciasto czekoladowo- limonkowe bez mąki i proszku do pieczenia. Pomyślałam – jak to bez mąki?! Zaczęłam szperać. Wyszperałam przepis i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.

Odkryłam przepis na najcudowniejsze pod pod słońcem ciasto czekoladowe. Mokre, słodko kwaskowate o cudnym aromacie. Do tego bardzo proste i szybkie do wykonania.

 

W calu zrobienia tego cuda należy przygotować:

  • 150 g czekolady gorzkiej
  • 150 g masła
  • 6 jaj
  • szklankę cukru
  • 100 g mielonych migdałów
  • 4 łyżeczki kakao z wiatraczkiem – jest to najlepsze kakao na świecie 😉
  • 1 limonka

Na początek rozpuszczamy czekoladę i masło w kąpieli wodnej.

Jajka ubijamy z cukrem– moment w którym należy przestać ubijać to taki w którym w masie nie czuć ziarenek cukru. Do jajek dodajemy migdały i kakao. mieszamy, a potem dokładnie miksujemy. Dolewamy rozpuszczone przestudzone masło z czekoladą– miksujemy.

Z limonki zcieramy skórkę i wyciskamy sok. Dolewamy do masy i miksujemy.

Wlewamy do wysmarowanej tłuszczem formy. Pieczemy 40 min w 180 stopniach. Po upieczeniu jeszcze w blaszce pozostawiamy do wystygnięcia. Jak ciasto wystygnie wyciągamy je z blachy, dekorujemy i jemy tak szybko jak tylko potrafimy, aby nikt nas nie ubiegł 😉

Smacznego- ciasto jest WYŚMIENITE!